2008-03-14 00:09:05 >> .30. I znów się poddałam... Tradycyjny Pamiętnik wrócił do łask. Czy chwilowo, nie wiem. Pozdrawiam. skomentuj (0) 2008-01-11 23:15:35 >> .29. Wszystko jest takie ulotne... Życie, przyjaźń, miłość, zaufanie... Zabawne, jak nasze losy potrafią się diametralnie zmienić w ułamku sekundy. Najpierw jest uśmiech, radość, ciepło w sercu, dalekosiężne plany, a za chwilę wszystko to pęka, niczym mydlana bańka. Pojawiają się obawy, nienawiść, czarne scenariusze. Widać, niektóre jednostki [z grzeczności nie wskażę palcem na siebie samą] nie są stworzone do tego, aby żyć w bardzo bliskich relacjach z innymi istotami. Jest tylu ludzi, którzy zamiast rodziny i miłości wybierają drogę kariery i sławy, spełniania się zawodowego. Czy są szczęśliwi? Nie wiem, ale być może będzie mi dane się o tym przekonać? W końcu czymś należy absorbować swój umysł, kiedy w grę wchodzi sklejanie kawałków własnego serca... „Jakoś się ułoży” - slogan, puste słowa, ale nadal naiwnie w nie wierzę. A może powinnam kłaść nacisk na ”jakoś”? Bo to przecież jeszcze nic nie znaczy... skomentuj (0) 2008-01-07 14:43:30 >> .28. Coś niedobrego zawładnęło moim umysłem. A może to dowód na to, iż - jak mówi tatuś - brak mi rozumu? Cokolwiek to jest, zaczyna być naprawdę krępujące. Bo jak - do cholery - można wychodzić na spacer z psem i po przejściu dwóch pięter zorientować się, że wspomnianego psa nie zabrało się ze sobą? A to nie jedyna moja tego typu 'przygoda' ostatnimi czasy... skomentuj (0) |
|
|||||||